fot. Policja

Do tragicznego zdarzenia doszło w podwarszawskim Legionowie. Podczas pełnienia służby zmarł policjant. Dyspozytor pogotowia odmówił przysłania karetki i zasugerował, że funkcjonariusz może przyjść do przychodzi o własnych siłach.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 15.25. w Zakładzie Służby Prewencyjnej CSP Legionowo. Jak informuje tvp.info, kom. Krystian Szczerbaty poczuł nagle silny ból w klatce piersiowej. Zadzwoniono na pogotowie, ale dyspozytor odmówił przysłania karetki. Zasugerował jednak, by policjant udał się do przychodni o własnych siłach.

41-letni funkcjonariusz został zawieziony do przychodni. Podczas oczekiwania na wizytę stracił przytomność. Reanimacja nie powiodła się. Lekarz stwierdził zgon, jako przyczynę podając rozległy zawał serca.

Sprawą zajęła się prokuratura. Kom. Sylwester Marczak potwierdza, że policjant nie żyje, ale ze względu na dobro śledztwa nie chce ujawniać więcej szczegółów. Zmarły policjant osierocił dwójkę dzieci w wieku 12 lat i jednego roku.

Koledzy zmarłego 41-latka obwiniają pogotowie. – Dyspozytor Pogotowia Ratunkowego odmówiła przysłania karetki i poinformował, by we własnym zakresie zgłosił się do przychodni – napisał kolega funkcjonariusza na Facebooku.

Kom. Krystian Szczerbaty służbę w Policji pełnił od 1999 roku. W 2006 r. podjął pracę w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, gdzie obejmował kolejne stanowiska służbowe w Zakładzie Interwencji Policyjnych oraz w Wydziale Dowodzenia. Od 2010 r. realizował obowiązki na stanowisku młodszego wykładowcy Zakładu Służby Prewencyjnej.

źródło: To się dzieje, tvp.info, RMF24