Syn wbił własnej matce nóż w klatkę piersiową, bo domownicy zjedli wszystkie kotlety. Jak się okazało, mężczyzna już od dłuższego czasu znęcał się nad rodziną. Jest wyrok w sprawie usiłowania zabójstwa kobiety.

Sytuacja miała miejsce pod koniec ubiegłego roku w powiecie puławskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie w sprawie rannej kobiety. Była to matka 26-letniego Piotra K., miała ranę kłutą klatki piersiowej. Ostrze zraniło serce, doprowadzając tym samym do poważnego krwotoku wewnętrznego. Gdyby nie szybka interwencja lekarzy, kobieta nie zostałaby uratowana.

Śledczy ustalili, że sprawcą jest sam syn Jadwigi K.- Piotr, który zadał jej cios nożem w klatkę piersiową. Pomimo zatrzymania Piotra K., ten nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Matka mężczyzny przyznała, że to on zranił ją nożem, jednak był to „wypadek”. Zdaniem kobiety, Piotr K. Obrócił się z nożem w ręku, gdy stała tuż za nim i tak doszło do nieszczęśliwego wypadku.

Prawda jednak okazała się inna. Prawdopodobnie Jadwiga K. chciała bronić syna przed policją. W dniu, gdy doszło do wypadku, Piotr K. wrócił do domu nietrzeźwy i zaczął się awanturować o zjedzone przez innych domowników kotlety. Matka, próbując uspokoić syna, została ugodzona przez niego nożem. Samodzielnie wyjęła ostrze z ciała, schowała je do szuflady, po czym straciła przytomność.

Piotr K. usłyszał zarzut o usiłowanie zabójstwa. Nie przyznaje się jednak do zarzuconych mu czynów. Jak twierdzi, nic nie pamięta, jednak może być to prawdą, gdyż tamtego dnia miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Według ustaleń mężczyzna znęcał się nad rodziną i wszczynał awantury już w przeszłości. Ponadto był już karany za składanie fałszywych zeznań. Wyrokiem sądu Piotr K. został skazany na cztery lata pozbawienia wolności. Karę tą będzie odbywać w zamkniętym zakładzie dla osób z uzależnieniem od alkoholu.

Przeczytaj również: