Alkomat | fot. Policja

Policjanci z Tomaszowa mazowieckiego zatrzymali podczas kontroli drogowej 54-letniego pijanego kierowcę. Mężczyzna wiózł do szkoły ponad 30 dzieci. Na szczęście nie doszło do wypadku. Niewątpliwie straci prawo jazdy i prace. 

8 marca około godziny 8:30, na drodze w Rękawcu, tomaszowscy policjanci zatrzymali do kontroli drogowej autobus szkolny. Policjanci przebadali 64-letniego kierującego na zawartość alkoholu. Okazało się, że miał w organizmie 1,7 promila.

Pijany mężczyzna wiózł do szkoły 32 małych dzieci. Policjanci udaremnili mu dalszą niebezpieczną jazdę. Nieodpowiedzialny 64-latek został przewieziony do komendy policji.

O zdarzeniu powiadomiono władze gminy.  Na miejsce dotarł inny kierowca, który dowiózł małych pasażerów bezpiecznie do szkoły.

64-latek trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności, utrata prawo jazdy i pracy.

Przeczytaj również: