Skradziona krowa | fot. Policja

Kradli zwierzęta gospodarskie, rowery, sprzęt budowlany i rolniczy. Włamywali się do komórek, garaży i altan. Działali na terenie województwa łódzkiego i mazowieckiego. Czterech sprawców zatrzymali kryminalni z Łodzi. Policjanci odzyskali część skradzionego mienia. Sprawa jest rozwojowa.

Sprawa miała swój początek 22 stycznia. Tuż przed północą dyżurny koluszkowskiej jednostki policji otrzymał zgłoszenie od mieszkańca gminy Andrespol, że nieznani sprawcy ukradli mu krowę o wartości 3 000 złotych.

Na miejsce kradzieży skierowani zostali policjanci z wydziału kryminalnego, którzy idąc po śladach skradzionego zwierzęcia i prowadzącego ją sprawcy dotarli do lasu. Podczas sprawdzania najbliższej okolicy policjanci odnaleźli skradzione zwierzę uwiązane przy drzewie. Krowa powróciła do właściciela.

W trakcie dalszej penetracji lasu funkcjonariusze natknęli się na dostawczego lublina, który ugrzązł w niestabilnym podłożu. Pojazd pozbawiony był tablic rejestracyjnych oraz innych cech identyfikacyjnych. Technik kryminalistyki zabezpieczył szereg śladów z tego pojazdu, po czym zabezpieczono go na policyjnym parkingu.

24 stycznia analiza zebranych śladów i informacji doprowadziła do 41-letniego mieszkańca gminy Stryków. W trakcie przeszukania jego posesji znaleziono przedmioty pochodzące z różnych przestępstw. Ustalono, że mężczyzna nie mógł działać sam, bowiem niektóre ze skradzionych przedmiotów to ciężki sprzęt budowlany i jego transport wymagał siły kilku osób.

Sprawna praca dochodzeniowa policjantów doprowadziła do zatrzymania jeszcze tego samego dnia trzech kompanów 41-latka w wieku 32, 35 i 44 lat. Okazało się,że przestępczy kwartet działał na terenie województwa łódzkiego i mazowieckiego. Ich łupem padały zwierzęta gospodarskie, które trafiały na nielegalny ubój, sprzęt rolniczy, maszyny budowlane, elektronarzędzia, wyposażenie pojazdów technicznych oraz przedmioty wykorzystywane w gospodarstwie domowym. Ponadto zatrzymany w tej sprawie 44-latek był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności.

Wszyscy członkowie przestępczego kwartetu usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem, za co grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest rozwojowa i może dojść do kolejnych zatrzymań. Trwa również ustalanie do kogo należy część zabezpieczonego przez policjantów sprzętu, którego pochodzenia nie potrafią wyjaśnić zatrzymani mężczyźni.

Przeczytaj również: