fot. Straż Graniczna

Dwie obywatelki Rosji przywitały Nowy Rok w policyjnym areszcie. Kobiety wszczęły awanturę po tym jak kapitan samolotu lecącego na Teneryfę podjął decyzję o nie zabieraniu ich na pokład.

W sylwestrowe popołudnie kobiety zostały wycofane z rejsu przez kapitana statku powietrznego z uwagi na ich zachowanie spowodowane prawdopodobnie dużą ilością alkoholu jaki spożyły, były agresywne wobec pracowników obsługi i nie chciały opuścić hali odlotów lotniska Warszawa-Modlin.

Na miejsce zdarzenia udali się funkcjonariusze Straży Granicznej z Zespołu Interwencji Specjalnych. Niedoszłe pasażerki wezwano do zachowania zgodnego z prawem oraz wykonywania poleceń funkcjonariuszy, do których się nie stosowały. Narastająca agresja kobiet zmusiła funkcjonariuszy do zastosowania środków przymusu bezpośredniego w postaci chwytów obezwładniających oraz kajdanek.

Podczas interwencji Rosjanki obrażały funkcjonariuszy, kierując w ich kierunku słowa powszechnie uznane za obelżywe. Ponadto jedna z nich ugryzła interweniującego funkcjonariusza w udo. Od kobiet była wyczuwalna silna woń alkoholu, dlatego zostały poddane badaniu na zawartość alkoholu we krwi. Wynik badania 1,43 i 1,55 promila.

Z uwagi na upojenie alkoholowe, kobiety osadzono w policyjnym areszcie. Dalsze czynności wobec zatrzymanych kobiet kontynuowano następnego dnia. W Nowy Rok obydwie usłyszały zarzut znieważenia funkcjonariusza. Kobieta, która ugryzła funkcjonariusza dodatkowo usłyszała zarzut naruszenia nietykalności cielesnej.

Rosjanki dobrowolnie poddały się karze w wysokości 3 miesięcy dla pierwszej oraz 6 miesięcy pozbawienia wolności dla drugiej, wykonanie kar warunkowo zawieszono na okres 2 lat.

Przeczytaj również: