Były rzecznik Legii z zarzutami zabójstwa

Były dziennikarz i rzecznik prasowy Legii, 50-letni Paweł W. usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem swojej o 20 lat młodszej żony Pauli. Do tragedii doszło dzień przed Wszystkimi Świętymi. Prokurator twierdzi także, że zanim 50-latek zabił żonę, przez ponad dwa lata się nad nią znęcał. Za to także Paweł W. odpowie przed sądem. Grozi mu nawet dożywocie.

– Zarzut zabójstwa żony ze szczególnym okrucieństwem usłyszał 50-letni Paweł W. z Niepołomic (woj. małopolskie). Na wniosek prokuratury sąd aresztował podejrzanego na trzy miesiące – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Janusz Hnatko.

Sprawa brutalnego zabójstwa w jednym z bloków przy ul. Zabierzowskiej wstrząsnęła mieszkańcami podkrakowskich Niepołomic. Były rzecznik Legii Warszawa i były dziennikarz „Tygodnika Podhalańskiego” 31 października brutalnie zamordował swoją żonę – 30-letnią Paulę W., po czym sam zawiadomił policję. Kobieta miała rany kłute i cięte na całym ciele. Prokurator postawił Pawłowi W. dwa zarzuty – zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i znęcania się nad żoną. Według śledczych gehenna kobiety miała trwać od 2015 roku aż do końca października 2017 roku, czyli do jej śmierci.

–Przesłuchany w charakterze podejrzanego Paweł W. częściowo przyznał się do zarzutu zabójstwa natomiast nie przyznał się do drugiego zarzutu – informuje prokurator Janusz Hnatko w rozmowie z Fakt24. Sąd zdecydował, że 50-latek spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie.

Jak podawała małopolska policja, w momencie zabójstwa w domu znajdowało się siedmiomiesięczne dziecko, które zostało oddane pod opiekę dziadków. Pod opiekę dziadków trafiła także 9-letnia dziewczynka, przebywająca w czasie tragedii w szkole.

Jak tylko znajomi Pawła i Pauli dowiedzieli się o tragedii, w sieci zaczęło roić się od komentarzy na temat 50-letniego zbrodniarza. Okazuje się, że gehenna rodziny W. trwała już bardzo długo. „Znałem Paulę jeszcze z czasów zanim poznała tego zwyrodnialego drania. Nigdy dla niej nie był dobry, a jak miała zagrożenie pierwszej ciąży, pomieszkiwała u mojej siostry, która z nią po szpitalach jeździła. Największym jej błędem w życiu, było zakochać się w Pawle i nie słuchać znajomych, którzy jej mówili jaki to drań.(…)Od 10 lat nie jest rzecznikiem Legii, za to napewno jest on nałogowym hazardzistą i draniem!” – napisał na Facebooku jeden ze znajomych pary.

Policja nie miała żadnych zgłoszeń i informacji o przemocy w rodzinie i nie zakładała tzw. niebieskiej karty.

źródło: Fakt24 / Polsat News