Artur W. przyznał się do zabicia 20-letniej Kai – wynika z informacji przekazanych przez prokuraturę. Zatrzymany wczoraj w Koszalinie mężczyzna przesluchiwany jest obecnie w łódzkiej prokuraturze.

– W czasie przesłuchania Artur W. zeznał, że pomiędzy nim a 20-letnią partnerką doszło do kłótni. Powodem agresji były zastrzeżenia ze strony podejrzanego co do sposobu postępowania 20-latki – poinformował w środę rzecznik prasowy łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania.

Przesłuchanie 29-latka rozpoczęło się po godz. 11. Artur W. został zatrzymany we wtorek po południu w Koszalinie. Mężczyzna jest podejrzany o zabicie 20-letniej Kai. Do zbrodni miało dojść pomiędzy 14 a 16 sierpnia w wynajmowanym lokalu na łódzkim Teofilowie.

Zgłoszenie o zaginięciu kobiety wpłynęło do policji 17 sierpnia. Policja odnalazła jej zwłoki 26 sierpnia w mieszkaniu wynajmowanym przez Artura W. na łódzkim osiedlu Teofilów. Skrępowane sznurem ciało ukryte było w wersalce. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było uduszenie.

W. ostatni raz był widziany 16 sierpnia, kiedy pojechał do Zduńskiej Woli oddać 2,5-letniego syna zamordowanej pod opiekę jej siostry. Potem zniknął. Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi wyznaczyła we wtorek rano nagrodę w wysokości 5 tys. zł za informacje pomocne w zatrzymaniu 29-latka. Kilkadziesiąt minut później wysokość nagrody podniesiono do 15 tysięcy.

W trakcie śledztwa prokuratura ustaliła, że mężczyzna był karany. W 2011 roku w Wielkiej Brytanii za gwałt, a w 2015 roku – za uszkodzenie ciała w Niemczech. Mężczyzna został zatrzymany przez patrol wydziału ruchu drogowego w Koszalinie.

– Do zatrzymania doszło na przystanku autobusowym w Koszalinie. Mężczyzna był zaskoczony i nie stawiał oporu. Nie posiadał przy sobie żadnych przedmiotów typu telefon komórkowy, które pomogłyby w jego namierzeniu – mówi w rozmowie z Kryminalną Polską rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji Mariusz Ciarka.

– Zatrzymanie było możliwe wyłącznie dzięki pracy operacyjnej policjantów, najpierw ustaliliśmy, że poszukiwany Artur W. może znajdować się w województwie zachodniopomorskim, póżniej, że konkretnie w Koszalinie. Nie dostaliśmy żadnej informacji od obywateli, która jednoznacznie wskazywałaby miejsce pobytu poszukiwanego – dodaje Ciarka

źródło: TVN24 / RMF24 / Kryminalna Polska

Przeczytaj również: