Przed Sądem Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się proces „króla mafii wnuczkowej” Arkadiusza Ł. ps. „Hoss”. Prokurator odczytał akt oskarżenia – informuje RMF 24.

Wcześniej kilkakrotnie rozprawy były odraczane m.in. z powodu niestawiennictwa „Hossa”. W maju oskarżony źle się poczuł i poprosił o wezwanie pogotowia – także wówczas proces nie mógł się zacząć.

Według prokuratury, Arkadiusz Ł. to pomysłodawca oszustw metodą „na wnuczka”. Śledczy zarzucają mu udział w grupie przestępczej i wyłudzenie tą metodą w Niemczech, Szwajcarii i Luksemburgu sum w przeliczeniu stanowiących kilka milionów złotych.

Oszustwa „na wnuczka” za granicą zdaniem śledczych miały się członkom grupy bardziej opłacać, ponieważ emeryci w krajach Europy Zachodniej mieli większe oszczędności.

Oskarżonym w tej sprawie jest również brat „Hossa” Adam P., który odpowiada z wolnej stopy.

„Hoss” został zatrzymany na początku lutego w związku ze śledztwem prowadzonym przez warszawską prokuraturę okręgową, a dotyczącym wyłudzeń na terenie Szwajcarii, Niemiec, Austrii i Luksemburga.

Według śledczych, 49-latek jest pomysłodawcą jednej z najpopularniejszych metod oszustw: „na wnuczka” i liderem jednej z największych i najprężniej działających grup zajmujących się tym procederem. Członkowie grupy – jak wynika ze śledztwa – mają na swoich kontach wielomilionowe wyłudzenia: średnio, przy jednorazowych oszustwach, były to kwoty sięgające 40-50 tysięcy euro.

„Hoss” usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą „na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln złotych.

Śledczy złożyli wówczas do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa wniosek o areszt dla 49-latka, ale sąd wniosek odrzucił. Orzekł natomiast poręczenie majątkowe w wysokości 300 tys. złotych, dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa na komendzie pięć razy w tygodniu i zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.

Wkrótce potem policja z Poznania, gdzie mieszkał „Hoss”, poinformowała, że podejrzany łamie postanowienie sądu: na komisariacie stawił się zaledwie raz. 16 lutego warszawski sąd okręgowy przychylił się do zażalenia prokuratury na pierwotną decyzję o niearesztowaniu „Hossa”. Dzień później za 49-latkiem wydano list gończy. Od tego czasu był poszukiwany.

Namierzeniem „Hossa” zajęli się poznańscy „łowcy głów”, czyli tamtejszy Zespół Poszukiwań Celowych. Dzięki ich pracy „Hoss” został zatrzymany 16 marca. Ukrywał się w wynajmowanym mieszkaniu, do którego jedzenie donosił mu syn.

19 maja w sądzie w Poznaniu przerwano proces „hossa”- z uwagi na jego stan zdrowia sąd postanowił odroczyć rozprawę do 28 czerwca. Do tego czasu Arkadiusz Ł. miał zostać poddany szczegółowym badaniom lekarskim.

informacja za: rmf24.pl

Przeczytaj również: