Sąd / fot. Pixabay

W lipcu ubiegłego roku policjanci pracowali na miejscu napadu rabunkowego na lombard znajdujący się w centrum Gołdapi. Właściciel oszacował wtedy straty na ponad 30 tysięcy złotych. Jak ustalili śledczy napadu nie było, a został on upozorowany m.in. pracownicę punktu. Prokuratura Rejonowa w Olecku skierowała w tej sprawie akt oskarżenia do sądu.

Do zdarzenia doszło 3 lipca 2016 roku. Tego dnia, tuż po godz. 9:00 dyżurny gołdapskiej policji został powiadomiony telefonicznie, że w jednym z lombardów w centrum miasta doszło do napadu na ekspedientkę i kradzieży różnych wyrobów m.in. złota i srebra. „Rabuś” skradł także rejestrator monitoringu i telefony komórkowe. Łączna wartość strat oszacowana przez właściciela wyniosła ponad 30 tysięcy złotych.

Intensywne działanie policjantów prowadzone pod nadzorem prokuratora doprowadziły do ustalenia, że napadu nie było, a całą akcję upozorowała pracownica sklepu i członek jej rodziny.

Prokuratura Rejonowa w Olecku skierowała do Sądu akt oskarżenia przeciwko 24-latce i 31-latkowi.

Oskarżeni odpowiedzą z art. 278 § 1 kk. Ponadto 24-letnia była pracownica odpowie również za złożenie zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie (art. 238 KK).

Przeczytaj również: