Badanie alkomatem | fot. Pixabay

Policjanci piskiej drogówki zatrzymali do kontroli drogowej BMW. Zanim jeszcze kontrola się rozpoczęła, kierujący wysiadł z samochodu i zaczął uciekać. Funkcjonariusze pobiegli za nim i zatrzymali go. Mężczyzna miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jakież było zdziwienie funkcjonariuszy, kiedy na przednim siedzeniu zauważyli małą przestraszoną dziewczynkę siedzącą na przednim siedzeniu bez fotelika. Była to córka nietrzeźwego kierowcy. Mężczyźnie grozi kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.

W środę (03.05.2017) przed godz. 19.00 policjanci piskiej drogówki zatrzymali do kontroli drogowej pojazd marki BMW. Było to w Piszu na ul. Gdańskiej. Kiedy samochód zatrzymał się wybiegł z niego kierowca i zaczął uciekać chowając się za pobliski blok. Funkcjonariusze natychmiast pobiegli za nim. Mężczyzna uciekł na strych, gdzie został zatrzymany przez policjantów, którzy wyczuli od niego alkohol.

Po powrocie do radiowozu sprawdzili jego stan trzeźwości. Okazało się, że 42-letni mieszkaniec Pisza kierujący BMW miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna powiedział funkcjonariuszom, że uciekał, bo pił wcześniej alkohol, a ponad to nie posiada dowodu rejestracyjnego pojazdu. Dokument ten został mu wcześniej zatrzymany przez policjantów za kierowanie samochodem pomimo niedopuszczenia go do ruchu.

Jakież było zdziwienie funkcjonariuszy, gdy podczas wykonywanych czynności z udziałem nietrzeźwego kierującego na przednim siedzeniu auta zobaczyli przestraszoną dziewczynkę. To 5-letnia córka kierującego, którą przewoził na przednim siedzeniu bez fotelika, co jest niezgodnie z obowiązującymi przepisami.

Policjanci przekazali dziecko pod opiekę matki. W rozmowie z kobietą ustalili, że ojciec nie mieszka z nimi, więc wziął wcześniej córkę, aby się z nią spotkać. W momencie, kiedy przyjechał po dziecko był trzeźwy.

Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.

Przeczytaj również: