Klub Candy we Wrocławiu / fot. Weronika Skupin, Gazeta Wrocławska

Około godz. 4 w nocy z poniedziałku na wtorek, w klubie Candy w Rynku znaleziono zwłoki. Zmarły to 35-letni mężczyzna. Na miejscu wciąż działa policja i prokurator, którzy ustalają okoliczności śmierci mężczyzny – informuje „Gazeta Wrocławska”

Do zdarzenia doszło w Candy Club, pod adresem Rynek 45. – Około godz. 4 nad ranem, policja otrzymała zgłoszenie, że w jednym z lokali znaleziono zwłoki mężczyzny – informuje Wojciech Jabłoński z dolnośląskiej policji. Okazało się, że zmarłym jest 35-letni mężczyzna.

Na miejscu wciąż działa policja i prokurator. Wejście do klubu odgrodzono taśmą, przyjechał tam też radiowóz, a przed lokalem stoją umundurowani policjanci. Ciało najpewniej zostanie teraz skierowane do zakładu medycyny sądowej na sekcję zwłok.

Z informacji, które można odczytać na wejściu do klubu wynika, że wczoraj od godziny 20 odbywała się tam zamknięta impreza. Udało nam się dodzwonić do organizatorów, jednak ci nie chcieli w żaden sposób skomentować tej sprawy.