Złom / fot. Pixabay

Łódzcy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy okradali jedną z firm znajdujących się na Bałutach. Oszacowano, że wywieźli z niej miedź o wartości około 258 tysięcy złotych. Zatrzymani usłyszeli zarzuty kradzieży znacznej ilości miedzi. Wkrótce staną przed sądem.

Policjanci z II Komisariatu KMP w Łodzi otrzymali zgłoszenie od jednej z bałuckich firm, że najprawdopodobniej są okradani z miedzi. Podejrzewali, że może być za to odpowiedzialny jeden z ich pracowników. Przeanalizowano  zapis monitoringu z terenu przedsiębiorstwa. Szybko się wydało gdzie znika skradziona miedź.

Jak się okazało, 40-letni pracownik tej firmy pakował metal na wózek widłowy, przykrywał kartonami, a następnie zawoził do namiotu, którego nie obejmowały kamery. Mężczyzna miał też pomocnika, który wywoził miedź z terenu firmy. 33-latek przyjeżdżał do namiotu, z którego miał zabierać opiłki drewniane. Obciążenie jego samochodu jednoznacznie wskazywało, że wywozi coś znacznie cięższego.

30 marca 2017 roku mężczyźni zostali zatrzymani. Jeden wpadł w ręce funkcjonariuszy na terenie okradzionej firmy, drugi natomiast w swoim mieszkaniu na Górnej. Mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży znacznej ilości miedzi. Za ten czyn grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Przeczytaj również: