Policjanci z Komisariatu Policji Poznań Północ zatrzymali sprawcę kradzieży paliwa, do których dochodziło na kilkunastu stacjach benzynowych w mieście. W rozwiązaniu sprawy pomógł sam podejrzany, który chciał zgłosić na komisariacie uszkodzenie swojego pojazdu, którego używał do wizyt na stacjach. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.

Policjanci Ogniwa ds. Wykroczeń od października ubiegłego roku zajmowali się kradzieżami paliw ze stacji benzynowych na terenie miasta. Niezidentyfikowany sprawca, korzystając z 3 różnych pojazdów regularnie odwiedzał stacje i kradł z nich zarówno benzynę jak i olej napędowy. Sprawca tankował paliwo za różne kwoty, od 70 do nawet 700 złotych. Policjanci zajmujący się sprawą, każdorazowo szczegółowo sprawdzali monitoring, próbując zidentyfikować właściciela pojazdu. W trakcie czynności okazało się, że podejrzany mężczyzna podczas swojej działalności ma przykręcone do samochodów kradzione tablice rejestracyjne, co dodatkowo utrudniało identyfikację.

Przełomem w sprawie była niezwykła wizyta. W marcu do komisariatu na poznańskiej Północy przyszedł mężczyzna, który chciał zgłosić uszkodzenie swojego pojazdu. Policjant, który tego dnia był na służbie, a który był także zaangażowany w sprawę kradzieży paliwa bardzo się zaciekawił, gdy usłyszał markę i kolor uszkodzonego samochodu. Po sprawdzeniu w materiałach prowadzonej przez niego sprawy, nabrał pewności, że to właśnie ten pojazd był jednym z trzech, zarejestrowanych na stacjach benzynowych. Policjanci przeprowadzili oględziny uszkodzonego auta. 22 marca br. zaprosili zgłaszającego ponownie do komisariatu, by przejrzeć z nim monitoring z parkingu, na którym miało dojść do uszkodzenia. Jednak gdy już przyszedł, zamiast nagrania z parkingu, zobaczył siebie w akcji podczas jednej z jego kilkunastu wizyt na stacjach benzynowych.

Policjanci ustalili, że pozostałe pojazdy należały do rodziców podejrzanego. Mężczyzna usłyszał łącznie 24 zarzuty z kodeksu wykroczeń i kodeksu karnego dotyczące kradzieży. To 29-letni mieszkaniec Poznania. Wartość skradzionego paliwa to 7 tysięcy złotych. Za to przestępstwo grozi do 5 lat więzienia.

Przeczytaj również: